Wycieczka na Rysy – najwyższy szczyt w Polsce
Kategoria: Szlaki górskie | Opublikowany przez Jacek - 11 maja 2010
Kategoria: Szlaki górskie | Opublikowany przez Jacek - 11 maja 2010
Rysy często określane są przez Polaków najwyższym szczytem Tatr. Owszem tak jest, ale tylko po polskiej stronie gór, to znaczy Tatrach Wysokich. My, Polacy, możemy poszczycić się 2499 metrami, jednak to Słowacy powiedzą, że najwyższy szczyt tego pasma górskiego należy do nich – Gerlach ma 2655 m. Nieco „gorsze parametry” wcale nie przeszkadzają zarówno polskim, jak i słowackim turystom w zdobywaniu ich. Rysy posiadają trzy wierzchołki, ten po stronie polskiej ma wcześniej wspomniane 2499 m i jest wierzchołkiem średnim, natomiast do naszych południowych sąsiadów należy najniższy 2473 m i najwyższy – 2503 m. Nazwa szczytu pochodzi od pożłobionych zboczy kompleksu Niżnych Rysów, Żabiego Szczytu Wyżniego i Żabiego Mnicha, które swoimi kształtami mogą budzić skojarzenia, jakoby góra była silnie porysowana.
Rysy zachwycają zarówno pod względem bogatej flory – w górnych ich partiach występują aż 63 gatunki roślin, a także niezwykłą panoramą ze szczytu. Jeśli widoczność jest nieskazitelna, powinniśmy dostrzec oddalony o prawie 100 kilometrów Kraków, co naprawdę robi wrażenie.
Pierwszą osobą, która zdobyła szczyt Rysów był Eduard Blasy – dokonał tego latem 1840 roku, jego towarzyszem był przewodnik Jan Ruman Driecny. 44 lata później, bo w 1884 roku Rysy zostały zdobyte zimą przez Teodora Wundta. Od tej pory rozpoczęła się nieustanna „ekspansja” szczytu, który w latach 1913-1914 miał zdobyć sam Lenin, o czym świadczy pamiątkowa tablica na szczycie.
Są jednak i tacy, którzy w górskie podboje Lenina wątpią. Wśród znanych osób, którzy szczyt zdobyli było również małżeństwo Curie – Maria i Piotr weszli na szczyt w 1899 roku. Coraz śmielsze zdobywanie szczytu doprowadziło do tego, iż w latach 1886-1987 Tatrzańskie Towarzystwo oznakowało i oklamrowało szlak prowadzący od Morskiego Oka.
Rysy można zdobyć na dwa sposoby – od strony polskiej lub od słowackiej, z czego ta druga dostępna jest jedynie w sezonie letnim, ze względu na zalegające połacie śniegu. Mimo tego turystyczne wejście od strony Morskiego Oka również jest odradzane, ze względu na zagrożenie lawinowe. Prześledźmy dwie drogi, prowadzące na najwyższy szczyt w Polsce.
Aby zdobyć Rysy od strony polskiej musimy dotrzeć do Morskiego Oka. Punktem początkowym jest więc zwykle Palenica Białczańska, dokąd dojeżdża komunikacja autobusowa oraz gdzie można pozostawić samochód. Stąd czeka nas niemal dziesięciokilometrowa wędrówka asfaltową drogą. Dla turystów oszczędzających siły na prawdziwe górskie wojaże jest dobra wiadomość – trasę tę można również pokonać góralską bryczką, jednak do pewnego momentu, potem trzeba ją kontynuować pieszo. Po drodze na Morskie Oko naszej uwadze z pewnością nie umkną Wodogrzmoty Mickiewicza, stworzone przez trzy większe i kilka mniejszych kaskad o wysokości od 3 do 10 metrów.
Dotarcie do Morskiego Oka powinno nam zająć około 2 godzin. Teraz rozpocznie się wędrówka czerwonym szlakiem wprost na Rysy. Aby wejść na szlak, musimy obejść Morskie Oko i pokonać podejście nad Czarny Staw pod Rysami, co z pewnością zajmie nie mniej, niż kilkanaście minut, zwłaszcza, że jest dość strome. W tym miejscu radzimy zrobić sobie dłuższa przerwę, gdyż teraz czeka nas już tylko ponad trzygodzinna wędrówka na Rysy po bardzo stromym zboczu – różnica wysokości wynosi tutaj aż 900 metrów. Po drodze naszym oczom z pewnością nie umknie wspaniały widok na Morskie Oko i Czarny Staw.
Od Kotła pod Rysami rozpoczyna się strome, ale nie aż tak trudne podejście z łańcuchami, potem czeka nas przejście na wschodnią stronę grani, nad dość trudną przepaścią (to również jest zabezpieczone łańcuchami i klamrą). Stąd na szczyt jest już naprawdę niedaleko. Z wierzchołka rozpościera się wspaniały widok na najwyższe szczyty Tatr – Gerlach, Wysoką i Lodowy Szczyt, doliny, w tym Mięguszowiecką, Rybiego Potoku i Białej Wody oraz na Tatry Zachodnie. Widoczność tym lepsza, im wcześniej na szczyt dotrzemy. Zejście jest tą samą trasą, chyba że chcemy udać się na stronę słowacką.
Planując zdobycie Rysów, możemy wybrać również nieco łagodniejszą trasę od strony słowackiej, podążając Doliną Mięguszowiecką. Jest ona o wiele krótsza od tej po stronie polskiej, a i różnica w wysokości jest mniejsza. Musimy pamiętać, że szlak jest czynny w sezonie letnim – od czerwca do listopada, ze względu na zagrożenie lawinowe. Na szczyt dotrzemy wybierając niebieski szlak rozpoczynający się od schroniska nad Popradzkim Stawem (1500 m), żeby potem, podążając Doliną Mięguszowiecką dotrzeć do Żabich Stawów Mięguszowieckich. W tym miejscu trasa powinna być kontynuowana szlakiem czerwonym do schroniska Chata pod Rysami i dalej do przełęczy Waga. Wejście na Rysy powinno zająć 3,5 godziny lub więcej, w zależności od przygotowania i warunków pogodowych.
Schronisko to, określane często mianem Schroniska pod Wagą (nazwa przełęczy) jest najwyżej położonym tego typu obiektem w Tatrach – wysokość 2250 m brzmi naprawdę imponująco. Chata czynna jest w sezonie letnim i nie prowadzi do niej żadna droga dojazdowa, toteż zaopatrzenie we wszelkie produkty odbywa się za życzliwością turystów lub „nosiczków”, czyli tatrzańskich tragarzy. Energia elektryczna pochodzi z baterii słonecznych, a w wodę schronisko zaopatruje się z pobliskiego strumyka lub topniejącego śniegu. Schronisko dysponuje salą do spania na poddaszu oraz salą jadalną i bufetem na parterze.
Rysów ominąć nie sposób – są jednocześnie groźne i piękne. Tak naprawdę nie wiadomo, co wytrawnego turystę tak przyciąga. Kiedy ciekawość zostanie zaspokojona pojawia się chęć powrotu. Niemal pewne jest to, że kto ras Rysy zdobędzie, z pewnością będzie je zdobywał za każdym razem, kiedy przyjdzie mu przyjechać w najwyższe z polskich gór.
21 wrz 2011, Paweł Pazik
Wchodziłem na Rysy 31 sierpnia 2011. pogoda piękna. nawet zbyt wielkich tłumów nie było, chociaż na szczycie trudno o miejsce. czas przejscia szacowany na tabliczkach okreslajacych szlaki da sie skrócić nawet o godzinę od Morskiego oka, kwestia tempa marszu na początku podejscia. Ważne żeby nie zgubić szlaku na sypkim fragmencie podejscia, widziałem osobę która z tego powodu dostała ataku paniki.
25 paź 2011, dorota
bardzo przydatne i ciekawe informacje chodzę do klasy 5 więc mi się to przyda
03 cze 2011, Pawel
Warto dodać, żeby na Rysy wyruszyć wcześnie rano bo jest to bardzo długi szlak. Żeby dojść do Czarnego Stawu potrzeba 3 godzin i kolejne na Rysy, tyle samo z powrotem.